• Wpisów:3
  • Średnio co: 298 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:23
  • Licznik odwiedzin:724 / 1196 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bóg wiedział co robił gdy odbierał nam Ciebie Tato... [*]

Z dnia na dzień coraz więcej wspomnień, niekoniecznie tych dobrych.
Pamiętam Tato jak kupiłes bratu motorek, ten którego tak strasznie zazdrościł koledze.. pamiętam jak prosiłes żeby losować dłoń.. dwa kopiko i Kinder Niespodzianka.. Oczywiście wylosowałam Jajko Pamiętam jeszcze jak późną nocą wróciłeś nieoczekiwanie z pracy ... zapukałeś w okno.. Baliśmy się.. Byłeś zarośnięty... jak nie Ty.. Tato... przywiozłeś prezenty... pamiętam jeszcze jak mówiliśmy "Dobranoc Mamo, Dobranoc Tato ".. Później było już tylko "Dobranoc Mamo"... zawsze buziak na dobranoc. I nagle wszystko się zmieniło. Nie pamiętam monentu w którym się to stało ale doskonale pamiętam że już nie było tak kolorowo... w domu nigdy sie nie przelewało. Nigdy nie zapomne jak sie starałeś utrzymać nasza rodzine.
Tu chyba kończą się miłe wspomnienia.
Przypominam sobie kary..
Było ich mnóstwo.
Krzyki,
bicie,
wyzwiska..
do dziś mam to przed oczami.
Chociaż minęlo jakieś 13 lat..

C.D.N...
 

 
To już kolejny dzień,
kiedy Cie nie widzę. Kolejny dzień w którym tęsknota przewyższa
wszystko.. Kiedyś zwykły znajomy, kolega. A dzisiaj? Ciągle zadaje sobie
to pytanie.. kim dla mnie jesteś? Kolega? Za mało powiedziane.
Przyjaciel? Zbyt pięknie ujęte.. Zapytasz dlaczego? odpowiem prosto :
Przyjaciel wie wszystko a Ty?
Nie znasz moich wieczorów, nie wiesz jak bardzo wtedy Cie potrzebuję, jak
bardzo potrzebuje tylko Twej obecności..
Chce czuć że jesteś blisko mnie. Poprostu że jesteś tu, obok mnie.
ciągłe myśli otaczające Twoją osobe... Gdzie jesteś, co robisz, myślisz o
mnie czasem? Dlaczego tak nagle przestajesz się odzywać czyżbym coś źle
zrobiła... ?


nie rób tego więcej,


nie uwodź mnie...
 

 
No cóż..
Drugi blog, pierwszy nie udany... mam nadzieje że tutaj się nie wedrze jakis niepowołany osobnik.
Jak również mam ogromną nadzieje że nie zabraknie mi sił i organizacji na prowadzenie mojego "pamiętnika".
mam nadzieje że ta stronka bedzie wiekszą powierniczką niż przyjaciólki, którym nie potrafie o wszystkim powiedzieć...